Przyszłość stron internetowych


Ostatnio głośno było w całej Europie (a w Polsce chyba najgłośniej) o sprawie ACTA. Nie będziemy tu tłumaczyć o co w tym chodzi bo pewnie każdy wie a ci co nie wiedzą łatwo znajdą informacje w internecie (jeszcze :)). Między innymi protestujący wnosili hasła o treści mniej więcej takiej, że nie pozwolą na inwigilację swojej prywatności przez rządy i wielkie korporacje.

Tymczasem, czy to się komuś podoba czy nie, korporacje już dzisiaj śledzą swoich klientów. Robią to po cichu i nikt przeciw temu jakoś specjalnie nie protestuje. O czym mowa? W kwietniu 2011 firma Apple musiała przed senatem USA tłumaczyć się z wprowadzenia aplikacji w iOS, która zapisywała informacje o lokalizacji telefonu w niezaszyfrowanym pliku. Apple mogło więc wiedzieć gdzie znajduje się każdy, kto miał w kieszeni telefon tej firmy. Apple tłumaczyło się wtedy, że to tylko błąd, który da się naprawić a nie celowe działanie. Nikt jednak nie oburzył się tak bardzo, kiedy wyszło na jaw, że konkurent Apple, system Android śledzi swoich klientów i robi to zupełnie bez żenady. Oprogramowanie IQRD, które jest stosowane w smartfonach oficjalnie służy to zbierania informacji o użytkowaniu telefonu na potrzeby producenta (wyłapywanie usterek, zwiększenie komfortu użytkowania itd.). Jeden z użytkowników odkrył jednak, że zbierane są nie tylko tzw. „neutralne” dane ale także praktycznie wszystkie informacje o tym w jaki sposób i do czego telefon był używany. Według jego relacji (którą zamieścił w postaci filmu na youtube) nawet czas i długość rozmów, treść smsów i emaili, lokalizację. Można uznać, że w połączeniu z aplikacją Google Earth można nakreślić nawet to w jaki miejsca użytkownik chodzi najczęściej i jakimi drogami się porusza. Jest to wprawdzie hipoteza, ale przecież bardzo prawdopodobna. Nie tylko jednak telefony nowej generacji narażają nas na inwigilację. W każdej chwili kiedy korzystasz z internetu informacje o tym, na jakie strony wchodzisz i ile spędzasz na nich czasu mogą być (i z całą pewnością są) zapisywane przez przeglądarki, które później dopasują do twoich upodobań odpowiednie reklamy. Czy nie zdarzyło ci się że np. szukając informacji o rowerze, który chcesz kupić chodziłeś po stronach z rowerami a na maila dostałeś reklamy właśnie takich rowerów, o których czytałeś najwięcej? Czy ACTA grozi naszej prywatności? Cóż, pewnie tak, ale nasza prywatność to już chyba tylko martwe pojęcie.